Obudził mnie straszny ból brzucha.Wstałam z łóżka i zeszłam do kuchni po proszki na ból.Wzięłam 2 i popiłam to wodą.Nie miałam siły wchodzić po schodach więc położyłam się na kanapie w salonie.
*****************
O 8 obudził mnie dzwonek do drzwi.Ledwo wstałam i poszłam otworzyć drzwi.Za drzwiami stała Em <Emilly>
-Hej piękna a ty jeszcze w piżamie?
-Cześć,nie idę dzisiaj do szkoły.
-Dlaczego?
-Źle się czuje!
-Co ci ?
-Wszystko mnie boli!
-Biedactwo moje! - przytuliła mnie
-Dobra idź bo się spóźnisz!
-No OK.Papa,trzymaj się i zdrowiej!
-Dzięki! Pa
Gdy Emilly zniknęła za rogiem położyłam się na kanapie i poszłam dalej spać.
Nie pospałam długo bo ktoś cały czas do mnie dzwonił!Spojrzałam na zegarek i miałam 15 nieodebranych połączeń od Harry'ego. Oddzwoniłam do niego.
-Hej,co chciałeś?
-Chciałem się zapytać dlaczego nie jesteś w szkole?
-A skąd to wiesz?
-Dzwonili do mnie z twojej szkoły!To powiesz czego nie jesteś w szkole?
-Źle się czuje!
-Co cię boli siostra?
-Wszystko!
-Zaraz zadzwonię po lekarza i przyjedzie cie zbadać.
-Nie trzeba Harry!
-Trzeba!
-Jak chcesz.
-Młoda ja kończę bo zaraz mamy koncert.
-Spoko.Udanego występu życzę.
-Dzięki i zdrowiej mi tam!Jak by coś się działo to dzwoń o każdej porze!
-Dobrze,pa.Kocham Cię!
-Ja ciebie też!Pa
Po skończonej rozmowie zrobiłam sb kanapkę i herbatę.Zjadłam i przyszedł ten lekarz.Zbadał mnie i przepisał jakieś leki.Dowiedziałam się że jestem przeziębiona.Dał mi jeszcze listę rzeczy które mogę jeść a których nie -.-
Jak ten czas szybko leci!Zbliżał się już 18.Siadłam przed TV i zaczęłam oglądać jakąś komedię.
wtorek, 30 lipca 2013
środa, 17 lipca 2013
niedziela, 14 lipca 2013
14.
Przez sen poczułam piękny zapach porannej kawy. Domyśliłam się że Justin właśnie ją robi.Wstałam i wyjrzałam przez okno,padał deszcz.Jak to pogoda w pięknym Londynie,raz jest gorąco a następnego dnia leje.Otworzyłam okno i postanowiłam iść się wykąpać.Weszłam do łazienki,zdjęłam brudne ciuchy i wskoczyłam pod prysznic.Umyłam całą siebie i włosy.Po porannym prysznicu założyłam ręcznik i wysuszyłam włosy.Gdy były one już całkiem suchutkie,rozczesałam je i związałam w koczka,zrobiłam makijaż i wymyłam ząbki. Czyściutka ubrałam się w ten zestaw:
Najgorsze jest to że dzisiaj wracamy do szkoły! Ale ja i Jus mieliśmy na 12.30.
Zeszłam na dół i zobaczyłam na blacie kanapki i kawę.A za blatem stał mój najlepszy przyjaciel. Uściskaliśmy się na powitanie i zaczęłam jeść te przepyszne kanapki.O 11 skończyłam jeść. Mieliśmy jeszcze 1.30h więc poszliśmy do Justin'a żeby on się przebrał itp.U niego nie było nikogo, nawet Anne.On się szybko przebrał itp.Od niego z domu wyszliśmy o 12.Pojechaliśmy jego autem.Na miejscu byliśmy równo o 12.30.Pierwszą lekcję mieliśmy na samej górze,więc szybko biegliśmy po wszystkich schodach w szkole.Na szczęście jak dotarliśmy pod sale ludzie dopiero wchodzili. Usiadłam z Emilly.Lekcja była strasznie nudna!Ale następne jakoś przetrwałam.O 16 skończyłam zajęcia.Zawsze w poniedziałki po szkole idę na basen ale dzisiaj mi się jakoś nie chciało.Od razu polazłam do domu.Nie jest to daleko więc byłam po 10 min w domku.Nie wiem czemu ale byłam straszliwie głodna więc zamówiłam pizze. Stwierdziłam że przydało by się posprzątać w tej chacie.Zaczęłam odkurzać,ścierać kurze,zmywać podłogi itp.Wtedy przyjechała pizza.Zjadłam 2 kawałki i poszłam dalej sprzątać.Tak o 21 skończyłam.Przypomniałam sobie że mam dużo lekcji.Wspięłam się po schodach i skierowałam się do siebie.Usiadłam przy biurku i wyjęłam książki.I zaczęłam odrabiać.To nudne zajęcie skończyłam o 23.Poszłam wziąść szybki prysznic.O 23.30 położyłam się do łóżka i zasnęłam
Najgorsze jest to że dzisiaj wracamy do szkoły! Ale ja i Jus mieliśmy na 12.30.
Zeszłam na dół i zobaczyłam na blacie kanapki i kawę.A za blatem stał mój najlepszy przyjaciel. Uściskaliśmy się na powitanie i zaczęłam jeść te przepyszne kanapki.O 11 skończyłam jeść. Mieliśmy jeszcze 1.30h więc poszliśmy do Justin'a żeby on się przebrał itp.U niego nie było nikogo, nawet Anne.On się szybko przebrał itp.Od niego z domu wyszliśmy o 12.Pojechaliśmy jego autem.Na miejscu byliśmy równo o 12.30.Pierwszą lekcję mieliśmy na samej górze,więc szybko biegliśmy po wszystkich schodach w szkole.Na szczęście jak dotarliśmy pod sale ludzie dopiero wchodzili. Usiadłam z Emilly.Lekcja była strasznie nudna!Ale następne jakoś przetrwałam.O 16 skończyłam zajęcia.Zawsze w poniedziałki po szkole idę na basen ale dzisiaj mi się jakoś nie chciało.Od razu polazłam do domu.Nie jest to daleko więc byłam po 10 min w domku.Nie wiem czemu ale byłam straszliwie głodna więc zamówiłam pizze. Stwierdziłam że przydało by się posprzątać w tej chacie.Zaczęłam odkurzać,ścierać kurze,zmywać podłogi itp.Wtedy przyjechała pizza.Zjadłam 2 kawałki i poszłam dalej sprzątać.Tak o 21 skończyłam.Przypomniałam sobie że mam dużo lekcji.Wspięłam się po schodach i skierowałam się do siebie.Usiadłam przy biurku i wyjęłam książki.I zaczęłam odrabiać.To nudne zajęcie skończyłam o 23.Poszłam wziąść szybki prysznic.O 23.30 położyłam się do łóżka i zasnęłam
sobota, 13 lipca 2013
13.
Obudziła mnie Emilly,która szukała czegoś w mojej szafie.
-Czego tam szukasz piękna?-zadałam proste pytanie
-Szukam tej szarej bluzy z kapturem.
-Jakiej?
-No tej!
-A tej!
-No tak,tej!
-Jest na 2 półce od dołu
-Dzięki
-Proszę - i wtedy zaczęłyśmy się śmiać
-Rozumiemy się prawie bez słów!-dodałam
-Niom.Chyba każdy tak ma jak przyjaźni się z kimś od tylu lat!
-No chyba tak
I wyszła.Ja polazłam wolnym krokiem do łazienki. Zrobiłam poranną toaletę,zrobiłam makijaż i uczesałam się w warkoczyka na bok.Miałam problem z wyborem stroju bo było dzisiaj gorąco, ale zdecydowałam się na to:
Po wyszykowaniu się poszłam do moich przyjaciół na dół.Emilly robiła jajecznicę a Anne i Jus się o coś kłócili.Pogodziłam ich ze sobą i zjedliśmy śniadanie.Po pysznym śniadanku dziewczyny musiały iść.Anne na trening siatkówki a Emilly na trening przed konnymi zawodami,które są dzisiaj wieczorem.Gdy dziewczyny poszły zostałam sam na sam z Justinem.Niestety miałam na 11 do studia a była już 10.40,więc musiałam się zbierać. Wzięłam torebkę a do niej spakowałam telefon. Chciałam dzwonić po taksówkę ale Jus powiedział że niedaleko stąd zaparkował swoje auto i że mnie podwiezie.Zgodziłam się i na miejscu byliśmy nawet przed czasem.Zaproponowałam żeby wszedł do środka bo jak ma się nudzić sam w domu to może przecież posłuchać jak nagrywam.Weszliśmy do środka i skierowaliśmy się do windy,która zawiozła nas na 7 piętro.W drodze do pomieszczenia w którym się nagrywa spotkaliśmy tekściarzy i pokazali mi piosenkę.Powiedziałam że jest dobra,powiedziałam też że sama napisałam fajną piosenkę i ją będę dzisiaj nagrywała.Po pogawetce z ludźmi z branży poszliśmy nagrywać. Założyłam słuchawki na uszy i zaczęłam śpiewać.
Nagrywaliśmy do 18.Kochany Justin'ek przyniósł mi i sobie sushi w czasie nagrywania.Kocham go! Ze studia od razu pojechaliśmy do tego miejsca gdzie miały być zawody Em.Kupiliśmy bilety i usiadliśmy koło siostry Jusa.Nasza kochana przyjaciółka oczywiście wygrała!Ona jest najlepsza! <3 <3 <3
Nagrodą był złoty medal i złoty puchar, $5000 i sesja do jakiegoś magazynu o koniach. Pogratulowaliśmy zwyciężczyni i ja i Justin pojechaliśmy do mnie.Od razu padłam na łóżko i zasnęłam.
-Czego tam szukasz piękna?-zadałam proste pytanie
-Szukam tej szarej bluzy z kapturem.
-Jakiej?
-No tej!
-A tej!
-No tak,tej!
-Jest na 2 półce od dołu
-Dzięki
-Proszę - i wtedy zaczęłyśmy się śmiać
-Rozumiemy się prawie bez słów!-dodałam
-Niom.Chyba każdy tak ma jak przyjaźni się z kimś od tylu lat!
-No chyba tak
I wyszła.Ja polazłam wolnym krokiem do łazienki. Zrobiłam poranną toaletę,zrobiłam makijaż i uczesałam się w warkoczyka na bok.Miałam problem z wyborem stroju bo było dzisiaj gorąco, ale zdecydowałam się na to:
Po wyszykowaniu się poszłam do moich przyjaciół na dół.Emilly robiła jajecznicę a Anne i Jus się o coś kłócili.Pogodziłam ich ze sobą i zjedliśmy śniadanie.Po pysznym śniadanku dziewczyny musiały iść.Anne na trening siatkówki a Emilly na trening przed konnymi zawodami,które są dzisiaj wieczorem.Gdy dziewczyny poszły zostałam sam na sam z Justinem.Niestety miałam na 11 do studia a była już 10.40,więc musiałam się zbierać. Wzięłam torebkę a do niej spakowałam telefon. Chciałam dzwonić po taksówkę ale Jus powiedział że niedaleko stąd zaparkował swoje auto i że mnie podwiezie.Zgodziłam się i na miejscu byliśmy nawet przed czasem.Zaproponowałam żeby wszedł do środka bo jak ma się nudzić sam w domu to może przecież posłuchać jak nagrywam.Weszliśmy do środka i skierowaliśmy się do windy,która zawiozła nas na 7 piętro.W drodze do pomieszczenia w którym się nagrywa spotkaliśmy tekściarzy i pokazali mi piosenkę.Powiedziałam że jest dobra,powiedziałam też że sama napisałam fajną piosenkę i ją będę dzisiaj nagrywała.Po pogawetce z ludźmi z branży poszliśmy nagrywać. Założyłam słuchawki na uszy i zaczęłam śpiewać.
Nagrywaliśmy do 18.Kochany Justin'ek przyniósł mi i sobie sushi w czasie nagrywania.Kocham go! Ze studia od razu pojechaliśmy do tego miejsca gdzie miały być zawody Em.Kupiliśmy bilety i usiadliśmy koło siostry Jusa.Nasza kochana przyjaciółka oczywiście wygrała!Ona jest najlepsza! <3 <3 <3
Nagrodą był złoty medal i złoty puchar, $5000 i sesja do jakiegoś magazynu o koniach. Pogratulowaliśmy zwyciężczyni i ja i Justin pojechaliśmy do mnie.Od razu padłam na łóżko i zasnęłam.
12.
Budzik zadzwonił mi o 6 rano.Od razu wstałam i poszłam zrobić chłopakom śniadanie.Zrobiłam naleśniki. Dużo naleśników!Polałam je syropem klonowym i udekorowałam malinami.
Wyglądały tak:
Jak skończyłam już smażyć i dekorować śniadanko dla tych kochanych oszołomów poszłam ich obudzić. Przecież nie mogą się spóźnić na samolot do Japonii! <w Japonii mieli pierwszy koncert> Gdy chłopcy już wstali i byli ubrani zeszli na śniadanie.Zjedli i przyjechała taksówka.W niej siedział Zayn.Pożegnałam się z nimi < z Zayn'em teź > i odjechali.Gdy zniknęli za rogiem już zaczęłam za nimi tęsknić!Była już 8 więc postanowiłam pójść na kompa.Włączyłam go i weszłam na TT i Facebook'a.Na Twitterze chłopcy napisali że właśnie wsiadają do samolotu i ruszają do Japonii!Jestem z nich cholernie dumna!To co osiągnęli nie zdarza się każdemu!Po godzinie siedzenia bezczynnie ktoś zadzwonił dzwonkiem do drzwi.Poszłam otworzyć a za drzwiami stała Emilly,Anne i Justin.
-Siemka mała. - jako pierwszy przywitał się Justin
-Hej -przytuliłam ich wszystkich i zaprosiłam do domu
-A ty co jeszcze w piżamie?
-Nie chce mi się ubrać! -wyszczerzyłam swoje białe ząbki
-No to my ci pomożemy! -odparła Anne
-Spoko
-Chłopaki już pojechali?
-Tak,godzinę temu.
Po tej pogawędce poszliśmy do mnie do pokoju i oni wybrali mi w co mam się ubrać na miasto.
Wybrali ten zestaw:
Gdy byłam już w stroju wybranym przez moich przyjaciół umyłam zęby i rozczesałam włosy. Wyszłam z łazienki a oni zaczęli bić brawa. Zdziwiło mnie to lekko,ale to w końcu moje oszołomy! <3 Po stwierdzeniu że ślicznie wyglądam poszliśmy na miasto.Połaziliśmy po calutkim Londynie.Oczywiście nie odbyło się bez paparazzi.Wypytywali czy tęsknie za chłopcami a zwłaszcza za Zayn'em.Nie komentowałam ich pytań tylko szliśmy dalej.Do domu wróciliśmy o 19.50.Byliśmy strasznie głodni więc przyrządziłam nam tosty.Jak zjedliśmy Emilly chciała iść,ale poprosiłam wszystkich żeby zostali na noc bo będzie mi smutno tak samej w tym WIELKIM domu.Postanowili zostać jak ich tak ładnie prosiłam.Poszłam się myć.Gdy wychodziłam w samym ręczniku z łazienki wpadłam na Justina i ten ręcznik mi prawie spadł.Zaczęliśmy się obydwoje śmiać.Jak poprawiałam ręcznik Jus spojrzał na dół w mój dekolt a ja się na niego spojrzałam i kopnęłam go w tyłek.Poszłam do siebie i poszłam spać.Justin spał u Niall'a,Emilly i Anne u Hazzy.
Wyglądały tak:
Jak skończyłam już smażyć i dekorować śniadanko dla tych kochanych oszołomów poszłam ich obudzić. Przecież nie mogą się spóźnić na samolot do Japonii! <w Japonii mieli pierwszy koncert> Gdy chłopcy już wstali i byli ubrani zeszli na śniadanie.Zjedli i przyjechała taksówka.W niej siedział Zayn.Pożegnałam się z nimi < z Zayn'em teź > i odjechali.Gdy zniknęli za rogiem już zaczęłam za nimi tęsknić!Była już 8 więc postanowiłam pójść na kompa.Włączyłam go i weszłam na TT i Facebook'a.Na Twitterze chłopcy napisali że właśnie wsiadają do samolotu i ruszają do Japonii!Jestem z nich cholernie dumna!To co osiągnęli nie zdarza się każdemu!Po godzinie siedzenia bezczynnie ktoś zadzwonił dzwonkiem do drzwi.Poszłam otworzyć a za drzwiami stała Emilly,Anne i Justin.
-Siemka mała. - jako pierwszy przywitał się Justin
-Hej -przytuliłam ich wszystkich i zaprosiłam do domu
-A ty co jeszcze w piżamie?
-Nie chce mi się ubrać! -wyszczerzyłam swoje białe ząbki
-No to my ci pomożemy! -odparła Anne
-Spoko
-Chłopaki już pojechali?
-Tak,godzinę temu.
Po tej pogawędce poszliśmy do mnie do pokoju i oni wybrali mi w co mam się ubrać na miasto.
Wybrali ten zestaw:
Gdy byłam już w stroju wybranym przez moich przyjaciół umyłam zęby i rozczesałam włosy. Wyszłam z łazienki a oni zaczęli bić brawa. Zdziwiło mnie to lekko,ale to w końcu moje oszołomy! <3 Po stwierdzeniu że ślicznie wyglądam poszliśmy na miasto.Połaziliśmy po calutkim Londynie.Oczywiście nie odbyło się bez paparazzi.Wypytywali czy tęsknie za chłopcami a zwłaszcza za Zayn'em.Nie komentowałam ich pytań tylko szliśmy dalej.Do domu wróciliśmy o 19.50.Byliśmy strasznie głodni więc przyrządziłam nam tosty.Jak zjedliśmy Emilly chciała iść,ale poprosiłam wszystkich żeby zostali na noc bo będzie mi smutno tak samej w tym WIELKIM domu.Postanowili zostać jak ich tak ładnie prosiłam.Poszłam się myć.Gdy wychodziłam w samym ręczniku z łazienki wpadłam na Justina i ten ręcznik mi prawie spadł.Zaczęliśmy się obydwoje śmiać.Jak poprawiałam ręcznik Jus spojrzał na dół w mój dekolt a ja się na niego spojrzałam i kopnęłam go w tyłek.Poszłam do siebie i poszłam spać.Justin spał u Niall'a,Emilly i Anne u Hazzy.
piątek, 12 lipca 2013
11.
Obudziłam się o 11.30.Chłopcy jutro jadą w trasę więc trzeba im pewnie pomóc się spakować. Wstałam z łóżka i ubrałam się w to:
Gdy się ubrałam poszłam do łazienki,umyłam zęby, uczesałam się w wysokiego kucyka i zrobiłam makijaż.Ogarnięta zeszłam na dół.W salonie siedział Harry.A po domu latała reszta.☻ Dowiedziałam się od kuzyna że szukają różnych rzeczy.Postanowiłam najpierw pójść pomóc Horan'kowi.Weszłam po schodach i skierowałam się w stronę sypialni Horan'a.Drzwi były otwarte.
-Cześć mój ulubiony Irlandczyku! - przytuliłam go mocno!
-No siemka.
-Przyszłam ci pomóc.
-Dziękuje,dziękuje,dziękuje,dziękuje!!!Uratowałaś mi życie!!
-No fiem! :D
I zaczęłam mu pomagać.W czasie pakowania rzucaliśmy się różnymi rzeczami i cały czas się śmialiśmy,słuchając Justin Bieber'a <też jestem jego fanka! :D >.W pewnym momencie Niall wziął mnie na ręce i zaczął mną kręcić.Ja zaczęłam się jeszcze bardziej śmiać.Jak postawił mnie na ziemi.Była już 18.Czas z Horan'em szybko leci,bardzo szybko! Reszta była już spakowana.Jak Niall skończył się pakować,wszyscy poszliśmy na lody. <bez skojarzeń moi kochani! :D <3 > Do domu wróciliśmy po 21.Poszłam się wykąpać.Gdy byłam już czyściutka przebrałam się w czystą piżamkę:
I położyłam się spać,bo jutro chłopcy wcześnie wyjeżdżają.
Gdy się ubrałam poszłam do łazienki,umyłam zęby, uczesałam się w wysokiego kucyka i zrobiłam makijaż.Ogarnięta zeszłam na dół.W salonie siedział Harry.A po domu latała reszta.☻ Dowiedziałam się od kuzyna że szukają różnych rzeczy.Postanowiłam najpierw pójść pomóc Horan'kowi.Weszłam po schodach i skierowałam się w stronę sypialni Horan'a.Drzwi były otwarte.
-Cześć mój ulubiony Irlandczyku! - przytuliłam go mocno!
-No siemka.
-Przyszłam ci pomóc.
-Dziękuje,dziękuje,dziękuje,dziękuje!!!Uratowałaś mi życie!!
-No fiem! :D
I zaczęłam mu pomagać.W czasie pakowania rzucaliśmy się różnymi rzeczami i cały czas się śmialiśmy,słuchając Justin Bieber'a <też jestem jego fanka! :D >.W pewnym momencie Niall wziął mnie na ręce i zaczął mną kręcić.Ja zaczęłam się jeszcze bardziej śmiać.Jak postawił mnie na ziemi.Była już 18.Czas z Horan'em szybko leci,bardzo szybko! Reszta była już spakowana.Jak Niall skończył się pakować,wszyscy poszliśmy na lody. <bez skojarzeń moi kochani! :D <3 > Do domu wróciliśmy po 21.Poszłam się wykąpać.Gdy byłam już czyściutka przebrałam się w czystą piżamkę:
I położyłam się spać,bo jutro chłopcy wcześnie wyjeżdżają.
piątek, 5 lipca 2013
10.
Otworzyłam powieki o godzinie 7.30.Rozejrzałam się po pokoju i przypomniałam sobie te wszystkie chwilę które spędziłam w tym pokoju.Gdy sobie już powspominałam ubrałam się w to co wczoraj i poszłam umyć zęby i uczesać się.Zeszłam do kuchni w której siedział Harry.
-Hej piękna,jak się czujesz?
-Cześć,dobrze.
-Co zjesz na śniadanie?
-Nic
-Jak to nic?
-Normalnie,nie jestem głodna.
-Na pewno nic nic chcesz?
-Na pewno!
-No dobrze jak chcesz.
-Za ile jedziemy?
-A za ile chcesz?
-Już!
-Ok.
-To ja idę się pożegnać!
-Spoko.
I poszłam pożegnać się z ciocią.O 8.30 wjechaliśmy.W samochodzie panowała niezręczna cisza.Przerwał ją mój telefon.Dzwonił Zayn.
-Hej skarbie -zaczęłam rozmowę
-Jak mogłaś mi to zrobić?? -zaczął się wydzierać
-Ale co ja zrobiłam?
-Zdradziłaś mnie z Justin'em!!!
-Nie!Nigdy bym tego nie zrobiła!Kocham Cię!
-Nie kłam!Z nami koniec!!! -cały czas się wydzierał
-Ale Zayn ja nic nie zrobiłam!
-Nie odzywaj się do mnie!
Po tych słowach Zayn się rozłączył a ja zaczęłam ryczeć!Harry się na mnie popatrzył i zapytał :
-Co się stało?
-Zayn ze mną zerwał!-cały czas płakałam
-Dlaczego?
-Bo myśli że zdradziłam go z Justin'em!
-Ale tego nie zrobiłaś prawda?
-NIE!!!Nigdy bym tego nie zrobiła!
-Pogadam z nim w domu.
-Dzięki.
Jechaliśmy jeszcze jakąś godzinkę.Gdy wreszcie wróciliśmy do domu od razu pobiegłam poszukać mojego ukochanego.Lecz go nigdzie nie było.Niall powiedział mi że się wyprowadził.Jak to usłyszałam poczułam ból głęboko w sercu.Ja go kocham!Ale jak on mi nie wierzy to trudno!
Za 2 dni chłopcy jadą w trasę więc muszą się spakować.Myślałam że jak Zayn przyjedzie po resztę swoich rzeczy żeby spakować się w trasę wtedy z nim porozmawiam ale okazało się że zabrał ze sobą wszyściutko!
Harry obiecał że nie da mi się nudzić.Kazał mi się przebrać w czyste ciuchy i ma dla mnie niespodziankę.
Ubrałam się w to:
Jak byłam gotowa wsiadłam do samochodu Hazzy. On założył mi na oczy opaskę i pojechaliśmy w tajemnicze miejsce.Przynajmniej dla mnie ☺☻
Weszliśmy do budynku.Wtedy kuzyn zdjął mi opaskę w oczu i zobaczyłam :
Szczęka mi opadła jak to zobaczyłam!
-To prezent żebyś się nie nudziła i nie zamartwiała przez kilka miesięcy jak nas nie będzie!
-Ale co ja mam tu robić?
-Jak to co? Nagrywać płytę!!
-Ale...
-Nie ma żadnego "ale"!!!
-Dziękuje!!! - rzuciłam się na niego i mocno przytuliłam
Pogadaliśmy z producentem i podpisałam kontrakt na płytę.Nigdy bym się tego nie spodziewała!Gdy wszystko było ustalone wróciliśmy do domu.W domu chłopcy pogratulowali mi podpisania kontraktu i poszłam się wykąpać.Ubrałam się w piżamę i poszłam spać.
-Hej piękna,jak się czujesz?
-Cześć,dobrze.
-Co zjesz na śniadanie?
-Nic
-Jak to nic?
-Normalnie,nie jestem głodna.
-Na pewno nic nic chcesz?
-Na pewno!
-No dobrze jak chcesz.
-Za ile jedziemy?
-A za ile chcesz?
-Już!
-Ok.
-To ja idę się pożegnać!
-Spoko.
I poszłam pożegnać się z ciocią.O 8.30 wjechaliśmy.W samochodzie panowała niezręczna cisza.Przerwał ją mój telefon.Dzwonił Zayn.
-Hej skarbie -zaczęłam rozmowę
-Jak mogłaś mi to zrobić?? -zaczął się wydzierać
-Ale co ja zrobiłam?
-Zdradziłaś mnie z Justin'em!!!
-Nie!Nigdy bym tego nie zrobiła!Kocham Cię!
-Nie kłam!Z nami koniec!!! -cały czas się wydzierał
-Ale Zayn ja nic nie zrobiłam!
-Nie odzywaj się do mnie!
Po tych słowach Zayn się rozłączył a ja zaczęłam ryczeć!Harry się na mnie popatrzył i zapytał :
-Co się stało?
-Zayn ze mną zerwał!-cały czas płakałam
-Dlaczego?
-Bo myśli że zdradziłam go z Justin'em!
-Ale tego nie zrobiłaś prawda?
-NIE!!!Nigdy bym tego nie zrobiła!
-Pogadam z nim w domu.
-Dzięki.
Jechaliśmy jeszcze jakąś godzinkę.Gdy wreszcie wróciliśmy do domu od razu pobiegłam poszukać mojego ukochanego.Lecz go nigdzie nie było.Niall powiedział mi że się wyprowadził.Jak to usłyszałam poczułam ból głęboko w sercu.Ja go kocham!Ale jak on mi nie wierzy to trudno!
Za 2 dni chłopcy jadą w trasę więc muszą się spakować.Myślałam że jak Zayn przyjedzie po resztę swoich rzeczy żeby spakować się w trasę wtedy z nim porozmawiam ale okazało się że zabrał ze sobą wszyściutko!
Harry obiecał że nie da mi się nudzić.Kazał mi się przebrać w czyste ciuchy i ma dla mnie niespodziankę.
Ubrałam się w to:
Jak byłam gotowa wsiadłam do samochodu Hazzy. On założył mi na oczy opaskę i pojechaliśmy w tajemnicze miejsce.Przynajmniej dla mnie ☺☻
Weszliśmy do budynku.Wtedy kuzyn zdjął mi opaskę w oczu i zobaczyłam :
Szczęka mi opadła jak to zobaczyłam!
-To prezent żebyś się nie nudziła i nie zamartwiała przez kilka miesięcy jak nas nie będzie!
-Ale co ja mam tu robić?
-Jak to co? Nagrywać płytę!!
-Ale...
-Nie ma żadnego "ale"!!!
-Dziękuje!!! - rzuciłam się na niego i mocno przytuliłam
Pogadaliśmy z producentem i podpisałam kontrakt na płytę.Nigdy bym się tego nie spodziewała!Gdy wszystko było ustalone wróciliśmy do domu.W domu chłopcy pogratulowali mi podpisania kontraktu i poszłam się wykąpać.Ubrałam się w piżamę i poszłam spać.
środa, 3 lipca 2013
9.
Obudziłam się dziwnie wyspana.Spojrzałam na godzinę w telefonie,była 8.Koło godziny widniała dzisiejsza data, 20 maja.Od razu zrobiło mi się smutno.Może opowiem dlaczego.
Gdy miałam niecałe 7 lat moi rodzice zginęli w wypadku samochodowym.Po ich śmierci wychowywała mnie ciocia- mama Harry'ego.Dziś mija 10 rocznica od ich śmierci.
Ja z Harry'm mamy jechać do Holmes Chapel.Gdy tak się smuciłam do pokoju wszedł mój kochany kuzynek.
-Cześć Vicky.Jedziemy dzisiaj do rodziny?
-Cześć.Tak.
-A jak się czujesz?-usiadł koło mnie i mnie przytulił
-Tak jak co roku. -wtedy zaczęłam płakać
-Nie płacz,proszę cię.
-Harry mi ich tak strasznie brakuje!
-Wiem siostra,oni zawsze są przy tobie!
-Masz rację.Dobra nie przejmuj się mną tylko idź się szykuj bo zaraz jedziemy tak?
-Tak.-po tym krótkim słowie wstał i poszedł się szykować
Gdy Harry wyszedł wstałam i poszłam do łazienki ogarnąć się.Potem ubrałam się w to:
Wiem wszystko czarne ale to w końcu 10 rocznica śmierci moich rodziców a nie jakaś dyskoteka. Włosy opadały o moją sukienkę.
O 9 byłam już gotowa do wyjścia tak samo jak Hazza.Porzęgnaliśmy się z chłopakami,Zayn mnie pocałował w czoło i pojechaliśmy.Do Holmes Chapel jest ponad 3 godziny jazdy z Londynu.Po drodze zatrzymaliśmy się na stacji benzynowej bo oczywiście Styles zapomniał zatankować.Jazda minęła mi szybko bo przez cały czas patrzyłam się za szybę w samochodzie.Na miejscu byliśmy tak po 13.Cała rodzina zjechała się do rodzinnego domu Styles'ów.Wszyscy wspominali jacy moi rodzice byli wspaniali,dobro duszni itp.Ale nie rozmawiali tylko o przeszłości ale też o mojej przyszłości.
-Vicky na jaki kierunek studiów masz zamiar iść?
-Na muzykę.A dokładnie na śpiew.
-A do jakiej uczelni się wybierasz?
-Do..........<podałam nazwę najlepszej uczelni muzycznej w Londynie>
-Drogie dziecko przecież żeby dostać się do takiej szkoły trzeba mieć znajomości!A ty niestety ich nie masz.
-Ciocia żartuje prawda?-wtrącił się Harry
-Nie,a dlaczego miała bym żartować?
-Jak to Vicky nie ma znajomości?A ja i reszta chłopaków z zespołu?
-Tak jesteście sławni ale to przecież nie gwarantuje że jak wy powiecie że ona cudownie śpiewa to ją przyjmą!
-No nie ale wiele gwiazd lubi naszą kochaną Vicky!
-Jakie na przykład?
-Justin Bieber,Rihanna,Taylor Swift,Selena Gomez, Justin Timberlake,Adele,Opra i wiele innych sław! Każda z tych osób może potwierdzić że moja kuzynka cudownie śpiewa, i ją przyjmą!!
Jak Harry to powiedział ciocia aż zamilkła. Spędziliśmy mile resztę tego dnia.Wieczorem chcieliśmy się zbierać do domu ale mama Harry'ego powiedziała żebyśmy zostali na noc u nich. Nalegała więc się zgodziliśmy.Gdy wszyscy goście poszli postanowiłam iść się wykąpać.Jak byłam już czyściutka loczek dał mi jakieś swoje stare ciuchy żebym miała w czym spać i sam poszedł się odświeżyć.Nawet nie wiem kiedy wrócił bo już spałam.
Mam nadzieje że wam się podoba!!
Dedykacja dla wszystkich co to czytają!!!! <33
Gdy miałam niecałe 7 lat moi rodzice zginęli w wypadku samochodowym.Po ich śmierci wychowywała mnie ciocia- mama Harry'ego.Dziś mija 10 rocznica od ich śmierci.
Ja z Harry'm mamy jechać do Holmes Chapel.Gdy tak się smuciłam do pokoju wszedł mój kochany kuzynek.
-Cześć Vicky.Jedziemy dzisiaj do rodziny?
-Cześć.Tak.
-A jak się czujesz?-usiadł koło mnie i mnie przytulił
-Tak jak co roku. -wtedy zaczęłam płakać
-Nie płacz,proszę cię.
-Harry mi ich tak strasznie brakuje!
-Wiem siostra,oni zawsze są przy tobie!
-Masz rację.Dobra nie przejmuj się mną tylko idź się szykuj bo zaraz jedziemy tak?
-Tak.-po tym krótkim słowie wstał i poszedł się szykować
Gdy Harry wyszedł wstałam i poszłam do łazienki ogarnąć się.Potem ubrałam się w to:
Wiem wszystko czarne ale to w końcu 10 rocznica śmierci moich rodziców a nie jakaś dyskoteka. Włosy opadały o moją sukienkę.
O 9 byłam już gotowa do wyjścia tak samo jak Hazza.Porzęgnaliśmy się z chłopakami,Zayn mnie pocałował w czoło i pojechaliśmy.Do Holmes Chapel jest ponad 3 godziny jazdy z Londynu.Po drodze zatrzymaliśmy się na stacji benzynowej bo oczywiście Styles zapomniał zatankować.Jazda minęła mi szybko bo przez cały czas patrzyłam się za szybę w samochodzie.Na miejscu byliśmy tak po 13.Cała rodzina zjechała się do rodzinnego domu Styles'ów.Wszyscy wspominali jacy moi rodzice byli wspaniali,dobro duszni itp.Ale nie rozmawiali tylko o przeszłości ale też o mojej przyszłości.
-Vicky na jaki kierunek studiów masz zamiar iść?
-Na muzykę.A dokładnie na śpiew.
-A do jakiej uczelni się wybierasz?
-Do..........<podałam nazwę najlepszej uczelni muzycznej w Londynie>
-Drogie dziecko przecież żeby dostać się do takiej szkoły trzeba mieć znajomości!A ty niestety ich nie masz.
-Ciocia żartuje prawda?-wtrącił się Harry
-Nie,a dlaczego miała bym żartować?
-Jak to Vicky nie ma znajomości?A ja i reszta chłopaków z zespołu?
-Tak jesteście sławni ale to przecież nie gwarantuje że jak wy powiecie że ona cudownie śpiewa to ją przyjmą!
-No nie ale wiele gwiazd lubi naszą kochaną Vicky!
-Jakie na przykład?
-Justin Bieber,Rihanna,Taylor Swift,Selena Gomez, Justin Timberlake,Adele,Opra i wiele innych sław! Każda z tych osób może potwierdzić że moja kuzynka cudownie śpiewa, i ją przyjmą!!
Jak Harry to powiedział ciocia aż zamilkła. Spędziliśmy mile resztę tego dnia.Wieczorem chcieliśmy się zbierać do domu ale mama Harry'ego powiedziała żebyśmy zostali na noc u nich. Nalegała więc się zgodziliśmy.Gdy wszyscy goście poszli postanowiłam iść się wykąpać.Jak byłam już czyściutka loczek dał mi jakieś swoje stare ciuchy żebym miała w czym spać i sam poszedł się odświeżyć.Nawet nie wiem kiedy wrócił bo już spałam.
Mam nadzieje że wam się podoba!!
Dedykacja dla wszystkich co to czytają!!!! <33
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)








