niedziela, 2 czerwca 2013

5.

*Tydzień później*

Obudziłam się i spojrzałam na godzinę w telefonie była 8.Postanowiłam zejść na dół zobaczyć czy moja najlepsza przyjaciółka już wstała.Schodząc po schodach usłyszałam że Emilly z kimś rozmawia.Ten głos był mi dobrze znany,był to.....Harold!Ich rozmowa:(tyle co usłyszałam)
-Emilly powiedz mi gdzie jest Vicky!!!
-Po co ci to wiedzieć?
-Bo się o nią martwię!!Jesteśmy rodziną mam prawo wiedzieć!!
-Vicky nie życzy sobie żebyś wiedział gdzie się teraz znajduje!!!
-No Emilly proszę cię!!!!!!!
-Nie!!Wyjdź!
I wyszedł!Poszłam do kuchni gdzie siedziała moja przyjaciółka.Podziękowałam jej że nie powiedziała mojemu kuzynowi że u niej mieszkam.Zjadłam śniadanie i poszłam do łazienki.Zrobiłam make-up, umyłam zęby i uczesałam się w wysokiego kucyka. Posiedziałam z Emilly i ona o 10.30 musiała iść do rodziców.Ja zostałam sama w domu i postanowiłam się wreszcie ubrać.Ubrałam się w to:

Po ubraniu się poszłam do salonu oglądać film.Tak koło 13 ktoś zadzwonił dzwonkiem.Otworzyłam i ujrzałam Zayn'a.
-Vicky,jak się cieszę że tu jesteś!!
-Czego chcesz?
-Pogadać!!
-O czym niby??
-O tym że pogodziłem się z Hazzą i jest już Ok.Nie ma nic przeciwko naszemu związkowi!
-No i co z tego?Wy myślicie że jak się pogodzicie to ja wrócę?
-A nie?-zrobił się od razu smutny!
-Nie!!
-Ale dlaczego??
-Bo ja nie wyprowadziłam się z tego powodu że się pokłóciliście!!!Tylko z tego że Harry wtrąca się w nie swoje sprawy i niszczy przy tym moje życie!!
-Nie przekonam cię żebyś wróciła prawda?
-Nie!Przeprasza ale mam dużo rzeczy do zrobienia! Pa!
-Pa słonko!!
Zamknęłam drzwi i się o nie oparłam.Pomyślałam że ja przecież ich kocham!(Zayn'a i Harry'ego) i nie moge im tego robić!Szybko wbiegłam po schodach i zaczęłam się pakować.O 15 byłam już spakowana. Na stole w kuchni zostawiłam kartkę do Em że jej dziękuje że mogłam u niej pomieszkać i że wracam do domu 1D.Zadzwoniłam po taksówkę, przyjechała ona po 10 min.Zawiozła mnie pod dom chłopaków.Wyciągnęłam z torebki klucze i weszłam do środka.Gdy zamykałam drzwi ujrzałam Niall'a.Przywitałam się z nim i skierowałam się do siebie.Po drodze spotkałam resztę zespołu i też się z nimi przywitałam.Nawet z Harry'm ale nie mam zamiaru się do niego odzywać dopóki mnie nie przeprosi!Niech sobie nie myśli że mu odpuszczę!
Do wieczora siedziałam w swoim pokoju.O 20 poszłam się wykąpać i umyć włosy.Gdy byłam już czyściutka przebrałam się w tą pidżamkę:

I poszłam spać. ;)

4 komentarze: