Obudziłam się u siebie w łóżku ale Zayn'a nie było.
Zeszłam do kuchni w której siedział Harry.
-Hej Vicky
-Hej Hazza
-A ty się nie wybierasz do szkoły??
-Źle się czuje!!
-O biedactwo!!!To idź się połóż!!
-Ok.A gdzie Zayn?
-Poszedł gdzieś!
Wzięłam z lodówki jogurt i skierowałam się do siebie.Na prawdę źle się czułam,bolał mnie brzuch i kręciło mi się w głowie.Położyłam się i włączyłam laptopa.Włączyłam muzykę i założyłam na uszy słuchawki.Słuchałam wszystkiego co miałam na kompie.Po 30 minutach słuchania znudziło mi się to więc postanowiłam się ubrać. Ubrałam się w to:
Po ubraniu się umyłam zęby,zrobiłam makijaż i uczesałam się w wysokiego kucyka.Wychodząc z łazienki spotkałam Payne'a.Pogadaliśmy chwilę i poszłam coś obejrzeć.Malika nadal nie było! Martwiłam się o niego!!O 14 skoczyłam oglądać film "LOL".Zjadłam pizze którą zamówili chłopcy. Tak koło 14.30 przyszedł mój chłopak.Nie przywitał się ani nic,tylko poszedł do siebie do pokoju.Był mega wściekły!Postanowiła że do niego pójdę!Nawet nie pukałam tylko od razu weszłam do środka.
-Misiu co jest???-zapytałam chłopaka
-Nic!A co miało by być??-odpowiedział nawet na mnie nie patrząc!
-Jesteś wkurzony,więc pytam co się stało!
-Jezu nic!
-Dobra jak nie chcesz to nie mów!
-Powiedz swojemu kuzynowi żeby się nie martwił bo już cię nie dotknę!
-Co?!WTF??
-Powiedz!On będzie wiedział o co chodzi!
-Ale o co ci chodzi?
-Powie ci Harry!
-Nie!Powiedz ty!
-Na pewno tego chcesz?
-TAK!!!!MÓW!!!
-Harry powiedział że jak cię jeszcze raz dotknę to mnie zabije!!!!I że wyjedziesz stąd!A tego nie chce!!
Gdy usłyszałam co powiedział Styles Zayn'owi od razu poszłam do siebie.Wzięłam walizkę i zaczęłam się pakować!Spakowałam większość ubrań i kosmetyków i wyszłam z pokoju.Zeszłam na dół.Gdy chłopcy zobaczyli że wychodzę z walizką podbiegli i zapytali gdzie idę.
-Vicky gdzie ty idziesz?-zapytał zdziwiony Harry
-Z dala od ciebie!!
-Ale co się stało?
-Ty dobrze wiesz!!Kto pozwolił ci mieszać się w moje życie??No kto???
-Ja chce dla ciebie jak najlepiej!!
-Wiesz co?Nie odzywaj się do mnie!!
Trzasnęłam drzwiami i zadzwoniła do Emilly czy mogę u niej przenocować,ona się zgodziła więc zadzwoniłam po taksówkę.Była ona po 5 min i pojechałam do przyjaciółki.U Em byłam koło 16.
Powiedziałam jej wszystko co się stało.O 18 zadzwonił mi telefon,był to Zayn.Nie odebrałam bo nie chciało mi się z nikim gadać!Potem dobijał się Harold.Potem zasnęłam! ;)

Zły Hazzuś. Za karę trzeba mu wyprostować włosy. I tyle w temacie. A rozdział świetny.
OdpowiedzUsuńhahaaa!Rozwalasz mnie komciami!Są świetne!!!! <33 I dzięki! <33
Usuńczekam na następny, świetnie piszesz bloga tylko tak dalej
OdpowiedzUsuńDziękuje Patrycja!!! <3 <3 Staram się bardzo!!! <3 <3
UsuńNie spodziewałam się tego.! No ale rozdział świetny <33
OdpowiedzUsuńDzięki!!! Widzisz zaskakuje cię!! :D
Usuń